Kontakty z dzieckiem

Anna Zaręba-Faracik        22 sierpnia 2017        Komentarze (0)

Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy.

Sąd zgodnie z art. 113(2) KRO może ograniczyć kontakty rodziców z dzieckiem jeśli wymaga tego dobro dziecka. W szczególności sąd może:

1) zakazać spotykania się z dzieckiem;
2) zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu;
3) zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd;
4) ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość;
5) zakazać porozumiewania się na odległość.

Powyższy katalog jest przykładowy.

„W praktyce niejednokrotnie nie daje się realizować kontaktów w pożądanym zakresie ze względu na negatywne do nich nastawienie dziecka czy też rodzica sprawującego nad nim bieżącą pieczę. Konsekwencją stwierdzenia takich przeszkód nie powinno być co do zasady ograniczenie kontaktów (chyba że tymczasowo), lecz zastosowanie środków pozwalających na zmianę tego nastawienia.” [J. Ignaczewski, (red.), Komentarz do przepisów KRO regulujących kontakty z dzieckiem [w:] Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem. Komentarz. Wyd. 3, Warszawa 2015].

Jeżeli utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je narusza, sąd zakaże ich utrzymywania. Zakaz taki zazwyczaj jest związany z poważnym zagrożeniem lub naruszeniem dóbr dziecka takich jak jego nietykalność, zdrowie fizyczne lub psychiczne itp.

 

Rozwód z klasą

Anna Zaręba-Faracik        16 sierpnia 2017        Komentarze (0)

Czy to w ogóle się zdarza? I jak przeprowadzić rozwód, po którym będziesz mógł byłemu małżonkowi popatrzeć w oczy i dalej wychowywać z nim dziecko.

Polubowne rozwody zdarzają się niezbyt często – należy to ocenić negatywnie. Konieczne są działania zmierzające do podnoszenia świadomości samych małżonków, a przede wszystkim ich pełnomocników.

Dużo łatwiej jest przeprowadzić ‚dobry’ rozwód, gdy małżonkowie oboje zawinili i gdy mają tego świadomość. Trudno, gdy jedno z małżonków zostało zdradzone, a drugie nie i przykładowo chce rozwodu z uwagi na to, że ma nowego partnera.

Często warto jest przystąpić do mediacji w ośrodku mediacyjnym, które w przypadku prowadzenia przez doświadczonego mediatora posiadającego wysokie umiejętności interpersonalne, pozwalają na osiągnięcie bardzo dobrych efektów.

Często słyszę z drugiej strony, że mediacje są stratą czasu. Nigdy nie wiem czy wynika to z braku przemyślenia tego co dla strony jest najlepsze, czy z innych marnych pobudek. Zawsze kiedy strona przeciwna odmawiała mojemu klientowi mediacji, przegrywała sprawę – takie są moje statystyki.

Oczywiście zdarza się, że mediacja skutku nie przyniesie, ale warto rozmawiać. Pomijam tutaj przypadki rozwodu, dla którego podstawą są czyny przestępne.

Nawet jeśli nie uda się w toku mediacji dogadać w 100%, można np. wypracować wspólnie plan opieki nad dzieckiem, co już jest dużym plusem w dalszym procesie.

Moim zdaniem dla małżonków najważniejsze powinno być dobro dzieci i nawet jeśli nastąpił zupełny rozkład pożycia, to dzieci wciąż pozostają wspólne i dalej są dziećmi każdego z małżonków. Odbieranie jednemu z rodziców władzy rodzicielskiej, jeśli jest dobrym rodzicem, i wykorzystywanie dziecka do prywatnych rozgrywek procesowych uważam po prostu za nieludzkie. Zastanów się więc nad tym jakim rodzicem jesteś.

Jeśli ktoś proponuje Ci rozgrywanie rozwodu Twoimi dziećmi to miej się na baczności.

Podział majątku to już zupełnie inna sprawa – majątek nie jest istotą ludzką i tutaj można dokonywać różnych zabiegów. Niemniej jednak jeśli chcesz się rozwieść z klasą to proponuję trzeźwą i uczciwą ocenę sytuacji.

Jeśli postarasz się poskromić emocje – co oczywiście jest bardzo, bardzo trudne – określisz priorytety i uwzględnisz okoliczności faktyczne, to masz szansę na rozwód z klasą, jeśli Twój małżonek zrobi to samo.

 

Rozdzielność majątkowa, a podział majątku

Anna Zaręba-Faracik        11 sierpnia 2017        Komentarze (0)

Często w swojej praktyce spotykam się z niezrozumieniem ze strony klientów czym jest rozdzielność majątkowa, a czym jest podział majątku. Zazwyczaj pojęcia te są utożsamiane, a jak zaczynam tłumaczyć o co chodzi to widzę niedowierzanie.

No więc najprościej mówiąc rozdzielność majątkowa to zmiana małżeńskiego ustroju majątkowego, najczęściej z ustawowego na taką rozdzielność.

Podział majątku to zupełnie inna sprawa. Możemy go przeprowadzić gdy mamy już rozdzielność. Od chwili powstania rozdzielności to co zarobkujemy jest już naszym majątkiem osobistym, jeśli małżonek zaciągnie kredyt to nasz majątek osobisty nie będzie podlegał egzekucji. Natomiast to co powstało jako majątek wspólny przed ustanowieniem rozdzielności trzeba podzielić. Z chwilą powstania rozdzielności wspólność majątkowa przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych.

Zarówno rozdzielność majątkową jak i podział majątku można przeprowadzić u notariusza. Jednak w praktyce jest to możliwe tylko gdy strony są zgodne co do tego, że chcą rozdzielności, a także co do tego jak podzielić majątek. Notariusz nie będzie władny do dokonania rozdzielności majątkowej z datą wsteczną, to może zrobić tylko sąd.

Jeśli nie ma zgody co do powyższych kwestii to trzeba iść do sądu. Rozdzielność majątkowa powstaje wraz z orzeczeniem separacji i rozwodu, ale można także założyć osobną sprawę o rozdzielność majątkową.

Kiedy już uzyskamy rozdzielność majątkową, możemy wystąpić o podział majątku.

Wyjaśniam także, że na wniosek strony w wyroku rozwodowym sąd może dokonać podziału majątku, ale tylko gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu. Oznacza to, że składniki majątkowe powinny być znane i powinna być co do tego zgoda małżonków oraz powinna być zgoda małżonków na sposób dokonania podziału majątku. W innym wypadku sąd pozostawi wniosek bez rozpoznania.

O co chodzi z dowodami?

Anna Zaręba-Faracik        08 sierpnia 2017        2 komentarze

Ten wpis będzie trochę osobisty i może mało przyjemny. Od razu zaznaczę, że nie chodzi o reklamę mojej kancelarii, tylko o uświadomienie Ci, że skorzystanie z profesjonalnej pomocy prawnika, który zna się na prawie procesowym jest dla Ciebie ważne. Może to być radca prawny lub adwokat, po prostu ktoś kto umie to robić.

W swojej praktyce ciągle słyszę:

  • ktoś przegrał sprawę, a przecież mówił sądowi, że …… ,
  • powinien wygrać sprawę bo przecież oni nie mają żadnych argumentów,
  • sprawa powinna się skończyć tak a nie inaczej, no bo przecież nawet sąd się o to dopytywał i niedowierzał,
  • i tak dalej i tak dalej.

Otóż tak nie jest. W procesie musisz wszystko udowodnić tzn. zawnioskować odpowiedni dowód na odpowiednią okoliczność i w odpowiednim czasie oraz odpowiednio uzasadnić swój wniosek, potem jeszcze tylko odpowiednio sformułować sądowi wnioski wynikające z dowodu i już jesteś na dobrej drodze.

A jeśli Twój przeciwnik formułuje wniosek dowodowy, to powinieneś wiedzieć po co to robi i do czego zmierza, a następnie sam wystąpić z dowodem przeciwnym jak wyżej.

Powiem więcej często nie wiesz, że coś stanowi dowód!

Postępowanie dowodowe jest sztuką. Wymaga doświadczenia, charyzmy, wiedzy, setek godzin spędzonych na salach sądowych, czytaniu wyroków, pisaniu apelacji. To nie jest coś co umiesz sam z siebie. To jest coś czego uczysz się latami. Część osób poza wiedzą ma dar występowania na sali sądowej, formułowania trafnych ripost i łatwego słuchania świadków co z całą pewnością zadziała na korzyść Klienta. Poza tym liczy się sumienność, staranność i czas który prawnik musi poświęcić na Twoją sprawę.

Postępowanie dowodowe rządzi procesem. Od jego wyników zależy wyrok. Jeśli Twoje dowody nie leżą u sędziego w aktach na stole (i to te właściwe) to możesz tylko liczyć na błędy przeciwnika, które się oczywiście zdarzają, ale to tak jakby oznajmić – nie będę korzystał z lekarza i współczesnych leków może się uda wyzdrowieć.

Pomyśl zatem zanim zdecydujesz czy się rozwieść czy nie, czy założyć jakąkolwiek inną sprawę czy nie, nad tym czy znasz postępowanie dowodowe na tyle, że chronisz swoje interesy w sposób choćby wystarczający.

 

Negatywne przesłanki rozwodu

Anna Zaręba-Faracik        07 sierpnia 2017        Komentarze (0)

Ostatnio pisałam o tym jakie są pozytywne przesłanki rozwodu, teraz opiszę te negatywne przesłanki które mogą spowodować, że sąd rozwodu nie orzeknie.

Negatywne przesłanki rozwodu uregulowane są w art. 56 § 2 i 3 KRO. Pierwszy z tych przepisów stanowi, że pomimo trwałego i zupełnego rozkładu pożycia sąd nie orzeknie rozwodu jeśli w jego wyniku mogłoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo z innych powodów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Dobro wspólnych małoletnich dzieci oceniane jest m.in. pod kątem Konwencji o prawach dziecka. Dziecko ma się więc wychowywać w harmonijnych warunkach, „atmosferze szczęścia, miłości i zrozumienia”.

Sąd w praktyce będzie badał czy rozwód nie pogorszy relacji dziecka z rodzicem, z którym nie będzie ono mieszkać. Negatywnie pod kątem orzeczenia rozwodu sąd może ocenić fakt, iż małżonkowie nie mogą porozumieć się co do opieki nad dzieckiem, czy też wnioskują o wyłączenie z opieki drugiego z małżonków. Jednak w sytuacji gdy atmosfera w domu zachwiana jest ciągłymi kłótniami, co zaburza spokój i może demoralizować małoletnich, sąd nie powinien uznać, że orzeczenie rozwodu mogłoby negatywnie wpłynąć na dobro dzieci.

Co do przesłanki naruszenia zasad współżycia społecznego – należy zaważyć, że sytuacja taka mogłaby zachodzić gdy małżonek niegodzący się na rozwód doznałby rażącej krzywdy wskutek jego orzeczenia. W doktrynie podaje się przykłady uzasadniania powództwa ciężką chorobą współmałżonka, który wymaga pomocy i opieki, czy przykładowo dokonanie aborcji w wyniku wspólnej decyzji małżonków, przez co kobieta staje się niezdolna do pracy.

Odmowa wyrażenia zgody na rozwód przez jednego z małżonków także może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, ale w zasadzie tylko gdy jest ona motywowana przez chęć zemsty, czy też nienawiść.

Odmowa małżonka niewinnego może być także uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji gdy przykładowo drugi z małżonków posiada małoletnie dziecko poza małżeństwem, a dzieci pochodzące z małżeństwa są już dorosłe lub prawie dorosłe. Wtedy pomimo odmowy wyrażenia zgody na rozwód sąd może go orzec.